2 listopada 2007
To już tydzień diety, nawet nie wiem czy tracę kg bo nie mam wagi w domu. Brzuch wydaje się taki mniejszy, może przez to, że już nie napycham się jak świnia. Dzisiaj jadę 5 dzień A6W, trzeba przyznać, że jest nawet ciężko. Zacząłem ćwiczyć biceps sztangą, którą miałem w piwnicy, mięśnie trochę bolą, ale to i tak nie jest to co prawdziwe ćwiczenia na siłowni. Trzeba się gdzieś zapisać lub zacząć chodzić do któregoś z kumpli. Muszę to jeszcze dokładnie przemyśleć…
Dodaj komentarz
↑ Powrót do góry | Pole tekstowe: Większy | Mniejszy